• Wpisów:107
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:309 dni temu
  • Licznik odwiedzin:36 521 / 2718 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pisanie tu wpisu o tytule WITAM w 2019 roku brzmi jak mówienie sam do siebie.



Bardzo mnie ciekawi kto spośród was to przeczyta. Czy ktoś zagląda tutaj.

To ja, Kwas Pruski.
Jeśli ktoś z was chciałby odnowić kontakt ze mną, to proszę pisać.

Kilka szybkich faktów:

Nadal jestem mną, ale piszę w męskiej formie bo z całych moich rozterek życiowych jakie prezentowałem na tym blogu wyniknęło w rezultacie że jestem transseksualny. Od samego zauważenia tego i przestawiania się na takież pisanie też już minęło kilka lat, ale ponieważ piszę tu po prawie czterech (4!!) LATACH warto to nadmienić na początku. Właściwie moment kiedy przestałem tu pisać można zrównać z czasem kiedy było mi za trudno o tym mówić, a zwłaszcza wam. Zawsze miałem tendencje do rozpisywania się, ale to mi jakoś nie przechodziło przez pisanie, bo tak naprawdę byłem bardzo zagubiony w sobie.

Myślę że tak najprościej można to skrócić.

Jestem Franek. To imię które nadali mi rodzice jeszcze zanim się urodziłem, tylko potem się okazało, że urodziłem się dziewczyną. Tak więc przez dużo lat życia byłem wam znany jako Agata. Ale możecie mówić mi Franek i będzie bardzo ok. Dla mnie to duży krok że zdecydowałem kim jestem.

Nadal lubię wiele tych samych rzeczy jakie lubiłem kiedy tu pisałem. Jeśli pamiętacie, robiłem zdjęcia lalkom, pisałem o różnych filmach, książkach, wstawiałem obrazki, fanarty. Moje lubienie fikcyjnych światów jest nadal bardzo aktualne, co w sumie jest oczywiste bo trudno z tego "wyrosnąć".

Różnica może być taka że przez te cztery lata skupiłem się bardzo na tworzeniu własnych rzeczy i mam tu na myśli zdjęcia. Uparłem się stworzyć jakąś esencję z rzeczywistości jaką widzę i mam wrażenie że więcej narobiłem tego, niż potrzeba, ale było fajnie.


Jeśli chcecie poprzeglądać co jest/było u mnie słychać możecie przejrzeć mój instagram, bo to właściwie miejsce gdzie najbardziej spamowałem sobą

https://www.instagram.com/zbiegokolicznosci/





Zdążyłem czuć się bardzo dobrze (dwa, trzy lata temu), i bardzo źle (przez ostatni rok znowu pogrążyło mnie leżenie w mocnej depresji). Ale jestem. Żyję. Właśnie przez to, że czuje obecnie jakbym wracał do życia, postanowiłem tu napisać.

Przez długi czas siedziałem na Asku ale ta strona także w większości już umarła, podobnie jak Pinger. Dziś wzięło mnie na wracanie więc po napisaniu na Asku poszedłem tutaj.

A to ja.



Nadal czuję się wodnikiem!
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
  • awatar Kwas Pruski: Ja ostatnio zdałam sobie sprawę, że pewna siebie wersja mnie ma w sobie dużo z puchatkowego tygrysa, kiedy przestanie się go brać dosłownie jako skaczącego a bardziej przeniesie to na grunt myślowy. Nie umiem być uładzona. Wszystko i tak robię pewnymi podekscytowanymi zrywami. Hej hej, a jutro już gdzie indziej. Jak już mi się chce, to odruchowo wyprzedzam wycieczkę, jednocześnie cały czas okrążając i czyniąc bliżejnieokreślone podskoki i szturchnięcia.
  • awatar Kowalski, opcje!: Świetny cytat. Pasuje do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 


Niektórzy perukę widzieli, ale tutaj na moim blogu jej nie było, tak więc, zdjęcia.



Oto niepomalowany łepek Zhuangyan z Doll Family - h. należący do http://patita2013.pinger.pl

Przedięwzięłyśmy zrobić mu włosy ciekawsze, niż da się kupić. Wiązało się to z moją wczorajszą wyprawą do domu Patrycji czyli trzema przesiadkami tramwajowo-autobusowymi przez Łódź, ale warto było. Spędzony czas był całkiem dobry.



A włosy zostały zrobione.





Peruka wełniana, pytających jak robię kieruję od razu tu: http://kwaspruski.pinger.pl/m/19601140 (wpis robiony był na przykładzie monsterki, ale przecież wielkość głowy to sprawa dowolna).

Farbowane farbami akrylowymi i pastelami suchymi-na-mokro (końcówki, częściowo, dla wzmocnienia koloru).
Teraz słyszę, że te końcówki są groźne. Tzn. Ludzie straszą mnie, że użycie pasteli zasyfi żywice i okolice. Jak na razie zasyfiło tylko moje paznokcie a po wyschnięciu brudzenia żadnego nie zaobserwowałyśmy. Myślę że zachowując trochę rozsądku i ostrożności można używać.




Perspektywa tego stworka w takim wydaniu bardzo trafia w mój gust choć w sumie nie wiem co Patrycja z nim zrobi i czy docelowo użyje te włosy.



A zabawa była fajna.

.

Teraz lekkie zejście z tematu włosów (acz, przy ich produkcji jedną taką igłę nawet złamałam).

Opakowka od moich igieł!



Nawet nie wiem jak to opisać, i jak bardzo to jest ironiczne samo dla siebie; ale podziwiajcie: Igły dla niewidomych "Złote Oczka". To brzmi tak rozwalająco. xD

Btw. Igły to były po prostu igły "samonawlekające" których oczka były złote a reszta srebrna. Jak jednak szyją takimi niewidomi, nie wiem.

.

Jeśli chodzi o resztę spotkania to oczywiście musiałam zabrać z domu swoją lalkę więc porobiliśmy trochę zdjęć.



Wyróżniała się z tłumu. Prawdopodobnie nigdy nie pojmie ona czemu większość świata ubiera się tak przeciętnie (i ja chyba też tego nie pojmę ). Candy jest tak naturalna w porównaniu z nią.



Za to przestylizowaliśmy Taeyanga zakładając mu wyżej wspominaną perukę, i taki oto odmieniony, prezentował się ciekawie.



Jak na nich obojga patrzę to to zdjęcie kojarzy mi się z seapunkowym klimatem tak bardzo (wpiszcie sobie w google seapunk fashion jak po raz pierwszy spotykacie się z tym nazewnictwem), co w gruncie rzeczy nie jest przypadkowe; często lubię nawiązywać do tej stylistyki i moja lalka poniekąd ma z tym powiązania cały czas, ale ten Sebek też mi tu tak wieje.

Patrycja zwie go w tej perukowej wersji Posejdonem i zastanawia się w co go ubrać.

A ja widzę


  • awatar Kwas Pruski: @Dead Inside †: Ale mnie ta cosiowość zwykłych cosi (jak nazwałaś cosie bez imienia) wkurza niesamowicie. No bo jest przedmiot, lalka, widzę. Jest fajna. Jest dla mnie ważna. Widzę jej charakter w myślach. Ale bez imienia się nie obejdzie jakiekolwiek opisywanie ów charakteru i życia. Co sparawia że nie potrafię tego przedmiotu ładnie przedstawić światu. :< @Kowalski, opcje!: Też lubię strukturę tej wełny, podoba mi się o wiele bardziej niż normalne proste włosy. Te są takie puchate. :3
  • awatar Kowalski, opcje!: Taka trochę lokowana ta peruka. Fajna, takie lubię najbardziej.
  • awatar Dead Inside †: ~KLAPECZEŁGI NAJLEPRZE EFER I JAG GTOŚ SIĘ NIE SNA TO NIECHAJ IDZIE PŁASZCZYDŹ ZPŁAŻDŻONE BANANY O3O~ Twoja lalka rzeczywiście się wyróżnia, i ja również często mam trudności z dobieraniem imienia: to zbyt typowe, to nie pasuje, to to, to tamto. I często coś, co imię miało mieć, jest zwykłym cosiem. Peruka świetna, czy może bardziej to wigiem nazwę, i podziwiam za wytrwałość i determinację. ;3 3maj się ciepło i czekam na następne, równie ciekawe wpisy. ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.